#Emerytce z Pienin/ ciągle śnił się Lenin/ wywijał sierpem i młotem/ jeździł osiodłanym kotem/ nawet ją przeleciał w dzień imienin.
#Poecie z Tarnowskich Gór/ na wieczorku autorskim obudził się siur/ było mu to bardzo nie na rękę/ deklamując swe wiersze odczuwał udrękę/ a ten mu stwardniał na mur.
#Pastuszka z Kobyłki/ podniecały krowie tyłki/ na ich widok dostawał wzwodu/musiał wkładać se do lodu/ zdjęcia modelek trzymał dla zmyłki.
#Panią Gertrudę z Tarnobrzega/ kopnął w dupę kolega/ aby przywrócić sobie poczucie godności/ połamała koledze wszystkie kości/ śmiech jej się teraz wesoły rozlega.
Pastuszek nie ma łatwo
OdpowiedzUsuńChciałem kliknąć Lubię to, ale to nie tu ;-)
OdpowiedzUsuń