#Fryzjerka z Łańcuta/ ciągle chodzi zapluta/ do tego prowadza się z kelnerem/ co jak raz zalatuje serem/ taka to para z urody wyzuta. #Pewien bałwan z Montrealu/ późną nocą wraca z balu/ nos z marchewki krzywo wisi/ pewnie dziś już nie zakisi/ jeszcze wydał kupę szmalu. #Pinokio z kart powieści/ królewnę Śnieżkę pieści/ nie tylko nos ma z drewna/ zdziwiona sękatym interesem królewna/ tylko- czy aby się zmieści? #Kasjerka z Morąga/ wszystkim obciąga/ nie potrzeba gumy/ walą do niej tłumy/ potem się dymem zaciąga.
Bardzo lubie to czytać, lekkie i inteligentne.
OdpowiedzUsuńObiecuję więcej równie albo nawet jeszcze bardziej lekkich i inteligentnych :-)
Usuń