#Pan Zenon z Krasnobrodu/ znienacka doznał wzwodu/ pobiegł więc do agencji/ by ulżyć swej potencji/ gdy wracał- znowu miał sopel lodu. #Pan Albert z Czeladzi/ jak już wsadzi, to wsadzi/ strasznie się siłuje/ gdy wyjąć próbuje/ paniom to nie wadzi. #Recepcjonistka z hotelu w Sopocie/ molestowała seksownych gości w robocie/ chowała im się w numerze pod łóżko/ by nagle wyskoczyć i lizać im uszko/ i szeptać "mój donkiszocie" #Pan Jan z Casablanki/ przejeżdżał przez Janki/ stał dwie godziny w korku/ zaczął gmerać sobie w rozporku/ i wspominać nogi Anki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz