#Wrona z Miedzeszyna/ gwoździe dziobem zgina/ czasem siada na gałęzi/ i wesoło rzęzi/ taka fajna z niej dziewczyna.
#Stomatolożka z Kostrzynia/ przy stole bekała jak świnia/ ponadto dłubała w nosie/ tudzież kwiczała jak prosie/ a przy pacjentach- istna hrabinia.
#Babeczka z Leszna/ była szalenie pocieszna/ płatała wszystkim figielki/ ciągnęła facetów za szelki/ żadna jej myśl nie była grzeszna.
#Hrabina ze Stalowej Woli/ nienawidziła roboli/ jak tylko widziała takiego w kufajce i z kiepem/ zaraz przez łeb waliła go cepem/ i miała w dupie że go to boli.